„Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał”. Łk 15,11-17

O co proszę?

O doświadczenie własnej niewystarczalności

„Ojcze daj mi część majątku. Podzielił majątek między nich”

W przypowieści syn żąda części majątku, który przypada mu w testamencie. Nie ma do tego prawa za życia ojca. Żąda czegoś, co nie jest jego. Ojciec miał prawo sprzeciwić się żądaniom syna, ale tego nie robi.

Przypomnę sobie sytuacje, gdy ja dopuszczałam się jakiejś niesprawiedliwości. Jak reaguję na to, że Bóg nie przeciwdziała temu siłą. Nie okazuje gniewu, nie każe. Pozwala mi odejść… Jakie to wywołuje we mnie uczucia?

Jezus pokazuje nam Boga jako kogoś, kto nie stosuje żadnej przemocy, czy nawet presji, by przeprowadzić swoją wolę, choć ma do tego wystarczające siły. Czy ten obraz zgadza się z moim obrazem Boga? Jaki jest mój obraz Boga?

„młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony”

Jezus pokazuje nam sytuację kogoś, kto oddala się od Boga, sądząc, że tak będzie mu lepiej. W jakich sytuacjach ja odchodzę od Boga? Prześledzę pokusy, które mnie dotykały w ostatnim czasie. Co pociąga mnie tak mocno, że jestem gotowa oddalić się od Boga, byle by tylko to zyskać?

3. „A gdy wszystko wydał, zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał”.

W przypowieści syn szybko przekonuje się, że odejście od Ojca było błędem. „Dalekie strony”, które wyglądały tak pociągająco, z daleka z bliska odsłaniają prawdę. Bycie poza domem Ojca to „niedostatek”, głód, brak.

Przypatrzę się moim „niedostatkom”, czy są one skutkiem odejścia od Boga? Szukania szczęścia poza Nim?

Syn musiał paść świnie. Jest to znak jego upodlenia. Przypomnę sobie chwile, gdy czułam się poniżona moimi własnymi grzechami. Czy jestem w stanie stanąć w prawdzie o sobie w chwilach, gdy czuję się biedna i poniżona na skutek własnych, złych wyborów? Czy umiem uznać grzech, czy też szukam usprawiedliwienia i winnych wokół siebie?

W rozmowie końcowej opowiem Bogu Ojcu, jak źle jest być z dala od Niego. Będę się przed Nim żalić ze powodu niedostatków i poniżenia, którego doświadczam przez grzech. Zobaczę, że Bóg cierpi razem ze mną, gdy oddalam się od Niego.