W młodocianych latach, będąc w gimnazjum, nie przystąpiłam z koleżankami do Bierzmowania, gdyż uważałam, że jestem zbyt mało przygotowana i rozwinięta religijnie. Dlatego obecnie chciałam Duchowi Świętemu tę zwłokę stokroć wynagrodzić w różny sposób. Przy tym miałam jeszcze to święte pragnienie, by Swoim poświęceniem się Bogu, zarówno wybłagać dla Kościoła Świętego tak potężne i Wielkie Dzieło, które by do gruntu, już raz na zawsze wyrugowało z rodzaju ludzkiego wszelkie bezbożnictwo, bogobójstwo, a piekielną bestię strąciło i tam ją uwięziło na wieki, by ona nie śmiała już niszczyć rodzaju ludzkiego i ciągle jak dotąd, krzywdy mu wyrządzać!

Zofia Tajber
Notatnik

Byłam święcie przekonana, że ten Sakrament jest powtórzeniem, zarazem i przedłużeniem Zstąpienia Ducha Święty tu na ziemię osobowo na każdą ludzką jednostkę, które dwa tysiące lat temu tak cudownie objawiło się za czasów Apostolskich. Bowiem Trzecia Osoba Trójcy Przenajśw. Duch Święty – myślałam – w czasie przyjmowania tego Sakramentu, osobowo bierze daną osobę w specjalne posiadanie, a nawet sam na stałe w niej zamieszkuje, zaś oddając się jej cały, bierze i używa ją za Swoje narzędzie.

Zofia Tajber
Notatnik

… Muszę tu chyba nadmienić, że właśnie okres, o którym wyżej piszę (1916 rok do 1918) był to błogosławiony czas gorliwego przygotowania się mego do Sakramentu Bierzmowania. (…) Miałam wówczas dziwny pęd i wielkie pragnienie, by do tak życiodajnego, twórczego, a szczytnego dla człowieka Sakramentu, jak najgodniej przygotować duszę, ciało oraz osobę swoją. Bowiem tylko raz jeden w życiu swoim tu na ziemi można dostąpić tej wielkiej Łaski!!…

Zofia Tajber
Notatnik

Chcę kochać Boga coraz goręcej i potężniej i pożądam to kochanie pomnożyć bezgranicznie, lecz nie z tą myślą, ażeby kochać tak jak ten lub ów święty – czy najbardziej – nawet ponad wszystkich świętych, o nie! – ja niczyjego stopnia miłości nie chcę ścigać, bo każdy był wielki i święty, ale swego rodzaju i dla niego wyznaczony. Lecz chcę ścigać ten stopień, który mi Bóg Najsłodszy wyznaczył w sobie do zdobycia, a jest on bardzo wielki i wszechstronny, gdyż Jezus kiedyś za życia swego ziemskiego mówił: „Bądźcie doskonałymi, jako Ojciec wasz Niebieski doskonałym jest”. Zatem granica mej świętości i miłości jest bezgraniczna, a trzeba ją zdobyć – taka Wola Boga Samego, więc muszę kroczyć, za łaską Bożą, szybko i śmiało, bo bardzo daleko; lecz z Jezusem, przy Jezusie wszystko może stać się prędko, byleby w Nim stale trwać!

M. Paula Zofia Tajber