W dniach 24-26 września w Domu Generalnym odbyły się XI Warsztaty Muzyki Liturgicznej prowadzone przez Piotra Pałkę i Rafała Maciejewskiego. W warsztatach wzięło udział ponad 30 osób z całej Polski. Tematem przewodnim tegorocznego spotkania był Św. Józef – czuły Ojciec i większość pieśni, które w tym czasie stanowiły główny przedmiot pracy dotyczyły właśnie Jego osoby. Poza śpiewem sporo czasu upłynęło na zajęciach z emisji głosu i pracy w sekcjach głosowych lub instrumentalnych. Ponadto przez codzienną Eucharystię, adorację Najświętszego Sakramentu, wspólną modlitwę i stałą możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania, czas warsztatów stał się dla uczestników czasem niezwykłych rekolekcji, mających wpływ na życie duchowe uczestników. Oto świadectwo jednej w uczestniczek:
„ Warsztatach Muzyki Liturgicznej u Sióstr Duszy Chrystusowej w Krakowie brałam udział po raz drugi. Tegoroczne warsztaty skupiały się na postaci św. Józefa, który jest bliski mojemu sercu oraz jest patronem mojej rodziny, a Jego wizerunek stoi w centralnym miejscu naszego domu. W obecnych czasach, kiedy kult świętego Józefa jest bardzo rozpowszechniony oraz przedstawia się go jako potężnego orędownika od trudnych spraw życia codziennego, zapomina się o tym, że w Piśmie Świętym nie wypowiedział On ani jednego słowa. Jest wręcz jakoś w tle, będąc cichym opiekunem Jezusa, w milczeniu uczestniczącym w Jego życiu. Z wielu pięknych pieśni, jakimi mieliśmy okazję się modlić na tegorocznych warsztatach, do mojego serca trafiły słowa jednej z nich : “O Józefie, cieniu Ojca, uczyń nas dziećmi milczenia”. Jest to ciekawa prośba oraz postawa w świecie, w którym wszystko jest hałaśliwe, a każdy musi mieć potrzebę głośnego wyrażania siebie swojemu otoczeniu, nawet kosztem drugiego człowieka. Ta prośba stoi w opozycji do współczesnego świata. Obecnie świat pragnie wpoić człowiekowi, że musi się za wszelką cenę wyróżniać z szarego tłumu. Bóg przez św. Józefa pokazuje, że milczenie oraz pokora prowadzi do Niego i jest mu miłe. Kiedy myślę o tym zdaniu rodzi się we mnie wewnętrzny bunt, że nie można milczeć, bo milczenie jest złe, ponieważ zbyt przytłacza, chwilę stają się za długie, a wiele rzeczy dziejących się na świecie mnie omija. Prosząc Boga o milczenie prosi się go tym samym o moment zatrzymania się w biegu, moment, w którym można poznać siebie, swoją duszę ,a przede wszystkim stanąć z całym sobą w prawdzie przed Stwórcą. Gdy już będziemy w stanie to odkryć wówczas wraz z milczeniem przyjdzie miejsce dla Boga w naszym życiu, po prostu w naszym sercu zrobi się dla Niego o wiele więcej miejsca. Damy Mu pole do kierowania naszym życiem i zaufania mu w pełni jak to uczynił św. Józef. Kosztuje to sporo pracy, a wręcz jest misją na całe życie, by tak jak św. Józef potrafić uczynić cichą ofiarę z samego siebie na rzecz innych.”
M.